czwartek, 29 września 2016

W stronę słońca...czyli trening 29.09.2016

Hej
Dziś byłam na bardzo udanych,dwóch treningach.
Pierwszy na Watrze.Cudownie ustawiona,rewelacyjnie chodziła przez drągi i cavalletti, lotne też coraz lepiej.
Poskakałyśmy szereg na jedną foule z dwóch kopert. Bez strzemion,wodzy i z zamkniętymi oczami.Kobyłka zaczęła lądować na dobrą nogę.
Poćwiczyłam też z ziemi cofania.
Drugi był na Herosie. Strasznie sztywny,aczkolwiek potem troszkę się ustawił. Skoczyłam kilka razy kopertę.
Jutro jadę.
-------
"Nigdy nie przywiązuj się do swojego  trenera.Chyba że jest Twoim przyjacielem."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz