Hej
Jestem teraz na wyjeździe,wiec jak zobaczycie ten post to znaczy że już wróciłam.
Jeździłam dziś na Tenorze.Bardzo gorąco jest więc zrobiliśmy sobie luźny trening ujeżdżeniowy.Delikatny stęp na luźnej wodzy,potem kłus,kilka wolt.Potem galopowaliśmy na długiej wodzy.Robiliśmy zagalopowania ze stój i stępa.Na początku koń był sztywny,ale po 40 minutach luźnej jazdy miałam w konia z nosem przy ziemi.
Trening uważam za udany,mam kilka zdjęć.
W środe do Trzcielin
Wyczekujcie zmian...
-----
"Pogodzenie się z upadkiem to szczęście
Podniesienie się z upadku to dar"














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz