Na początek 8:30 zbiórka w stajni.Wyprowadziłam konia była nerwowa.Ok,zaczynamy siodłać wszystko dobrze,wsiadamy chwilę stępu na maneżu.Wyjeżdżamy w lesie ruszyliśmy kłusem.Oj tak szybko to ona jeszcze nigdy nie kłusowała.Później chwilę pogalopowaliśmy.Dojechaliśmy do Antonina.Dużo ludzi było oj dużo,dużo.Zeszyliśmy zjedliśmy grochówkę i ok.Ja sobie stoję a tam nagle IGA którą bardzo dobrze znacie(Ta od Tajfuna) obrażona nie wie za co.Później przyjechała moja ukochana stadnina Oxer we Wtórku. Wracamy jechało tyle rowerów że masakra.Ruszyliśmy galopem na zakręcie a ta mi dwa barany strzeliła ale siedzę wszyscy poszli galopem.Jak wrócilismy do stajni poszliśmy do jeziorka.Było super a 05.10.2014 jest Hubertus i biorę konia ze stajni bo nikt na niej nie chcę jechać bo kopię i jest niegrzeczna.A mój sobie pójdzie ja tam lubię wyzwania. Proszę nie zbyt obszerna fotorelacja.
Myślę że Paula mnie nie zabijesz ale musiałam......Takie dwa zdjęcia widzicie mój komplet niebieski ten czerwony też mój ale nauszniki,siodło i ogłowie to już nie moje. Tak,Hugo miał celowo założony czerwony komplet aby wszyscy wiedzieli ze kopie i gryzie.A ja nie zakładałam nachrapnika aby było jej wygodnie.
Dzięki i proszę zostaw komentarz.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz